Handel zagraniczny Polski

Po pierwszych 5 miesiącach Polska miała prawie 4 miliardy złotych nadwyżki w handlu zagranicznym. To o ponad 600 milionów złotych więcej niż w poprzednim miesiącu, jednak prawie 9 miliardów mniej niż w takim samym okresie w poprzednim roku. Co może smucić, to fakt, że import w dalszym ciągu rósł szybciej niż eksport.

 

Wysokość eksportu wyniosła 350,7 mld zł, o 6,7 proc. więcej niż przed rokiem, a importu – 346,9 mld zł, o 9,8 proc. więcej.

Sprzedaż towarów za nasze granicę wyrażona w USD wzrosła o 2,4 proc., a w euro o 7 proc. W przypadku towarów sprowadzanych nad Wisłę było to odpowiednio 5,4 proc. i 10,1 proc.

W każdych z przypadku tempo przyspieszyło w porównaniu do okresu styczeń-kwiecień (z 6,2 i 9 proc.). Tylko  samym kwietniu zanotowano spadek eksportu i importu r/r. Teraz oba wskaźniki wróciły ponad kreskę.

 

Zarówno skład największych odbiorców towarów z Polski, jak i eksportujących do kraju pozostał taki sam. Największy był eksport do Niemiec (27,4 proc. całości eksportu), Wielkiej Brytanii (6,4 proc.) i Czech (6,4 proc.). Podobnie jak w zeszłym miesiącu najszybciej rosła sprzedaż towarów do USA (+24,8 proc.) i Rosji (16,6).

Sąsiedzi zza naszej zachodniej granicy są również największym dostawcą towarów do Polski, ich udział w całkowitym eksporcie wynosi 23,4 proc. Podium uzupełniają Chiny (11,9 proc.) i Rosja (6,7 proc.). Wysokość wzrostu importu z Rosji spadło z 38,6 proc. zanotowanych przed miesiącem do 32,6 proc. O 3,3 proc. zmniejszył się import z 10. w rankingu Wielkiej Brytanii.

Polska jak kraj odnotowała najwyższą nadwyżkę handlową w wymianie z Niemcami (17,27 mld zł), a największy deficyt z Chinami (ok. 35 mld zł).

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.